Zgrany duet

Dzisiaj miejsce jest tłem. Pięknym tłem, ale pretekstem do wyjścia z domu nie był lunch, lecz babskie spotkanie. Wybrałyśmy zgrany żoliborski duet: Ósmą Kolonię i Secret Life Cafe. Czy przypadkowo – nie wiem – może podświadomie. Lubimy to miejsce z wielu powodów.

Spotkania w kobiecym gronie to nasz rytuał. Wymiana doświadczeń, słowa otuchy, burze mózgów i niekończące się rozmowy o życiu. Czasami spotykamy się w większym gronie, innym razem w bardziej kameralnym. Zabieram Was dzisiaj na jedno z moich spotkań, z dwiema bardzo inspirującymi kobietami – Kasią i Moniką.

Pasja i macierzyństwo

Kasia jest aktywną mamą, lubi wyrażać siebie poprzez taniec. Z podziwem obserwuję ją, jak swobodnie radzi sobie z dwójką maluchów. Dusza towarzystwa i wulkan dobrej energii. Kiedy patrzę na nią, mam wrażenie, że dla niej nie ma rzeczy niemożliwych. Kilkumiesięczna córeczka Kasi towarzyszy nam w każdym spotkaniu.

Monika to artystyczna dusza, projektuje biżuterię. Zamyka słowa w bransoletce, którą jak amulet, zawsze można mieć przy sobie. Sprawnie łączy pracę z macierzyństwem i zawsze służy świetną radą. Mama dwóch chłopców. Podczas gdy starszy brat spędzał czas w żłobku, Monice udało się wyrwać z domu razem z 3 tygodniowym synkiem i dołączyć do nas.

Kasia i Monika są dobrym przykładem tego, że świat nie kończy się na macierzyństwie. W tej kwestii mamy wiele wspólnego – owszem, dużo w naszym życiu się zmieniło odkąd pojawiły się dzieci – w matczynym szaleństwie nie zapomniałyśmy jednak o nas, jako kobietach, i o naszych potrzebach.

Kawa i ciastko w Secret Life

Aparat wzięłam na nasze spotkanie z przyzwyczajenia – ostatnio prawie się z nim nie rozstaję. Kiedy wróciłam do domu i zobaczyłam te zdjęcia, pomyślałam, że chcę się nimi z Wami podzielić. Tak jak wspominałam na początku, jest kilka powodów mojej sympatii do Secret Life. Pierwszym jest niewątpliwie rewelacyjna kawa, drugim otoczenie zielonego Żoliborza, trzecim klimat. Mimo iż jest to nieduże miejsce i ciężko o wolny stolik, lubimy tu wpadać. W Secret Life można zjeść dobre śniadanie, napić się jednej z lepszych kaw w Warszawie, a na deser zjeść pyszne ciastko.

Lunch w Ósmej Kolonii

Ósma Kolonia, która mieści się tuż obok Secret Life, serwuje wegetariańskie jedzenie. Można tutaj wpaść na lunch i zdrowo zjeść. Głównym atutem jest jakość, bo właściciele zapewniają, że zaopatrują się w żywność u lokalnych dostawców i w sprawdzonych źródłach. Stawiają na to, co zdrowe i ekologiczne.

Odrapane ściany i sarenki na barze

Jeszcze kilka słów na temat wnętrza. Oba lokale są ciekawie urządzone. Odrapana ściana – ostatnio bardzo trendy, drewno, minimalizm w kolorach, fajnie dobrane akcenty w postaci lamp, kwiatów i innych dodatków. I sarenki – ulubione moich dzieci – namalowane na ścianie baru.

 Z dziećmi można wszystko

Jesteśmy mamami, żyjemy w dużym mieście i chcemy pokazać, że można z tego miasta korzystać. Rozrywki nie są zarezerwowane tylko dla młodych czy bezdzietnych. Warszawa jest miastem przyjaznym dzieciom. Pozwólmy naszym dzieciom poznawać świat i towarzyszyć nam w codziennym życiu. Przede wszystkim nie dajmy się zwariować i róbmy to, co lubimy, nawet trzymając przy piersi malucha.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *