Wrzesień

Lubisz wrzesień?

 

Asia: Tak, wrzesień kojarzy mi się bardzo dobrze. Braliśmy ślub we wrześniu, była wtedy piękna pogoda. Kiedy myślę o wrześniu, przed oczami mam wspomnienie tego dnia. Wrzesień to końcówka lata, przedsmak jesieni. Lubię, gdy jest ciepły i słoneczny. To jest też mój ulubiony miesiąc na wyjazd nad polskie morze.

EwaBardzo. Może dlatego, że kiedy dzieci idą do szkoły, skupiam się na pracy i nowych projektach. To dla mnie również czas zmian – zmieniam dietę, robię porządki w kosmetyczce i w szafie, wyciągam ciepłe swetry i szale. To wszystko sprawia, że wrzesień jest dla mnie zawsze początkiem czegoś nowego.

Masz ulubione kosmetyki na jesień?

Asia: W mojej kosmetyczce jest kilka klasyków, którym jestem wierna niezależnie od pory roku. Są zapachy, które wolę jesienią. Na ten sezon mam flakon perfum Boss Nuit Pour Femme – sprawdzony, do którego wracam już po raz kolejny. Jesienią i zimą nie rozstaję się z pomadką ochronną do ust. Moja ulubiona to pomadka firmy LA BRUKET. W torbie mam też krem do rąk, testuje różne. Lubię nagietkowy krem Dr. Scheller czy jaśminowy Compagnie de Provence.

 

Ewa: Jesienią bardzo wysuszają mi się usta i dłonie. Usta ratuję Carmexem, dłonie kremem do rąk Masło shea z L’occitane. Jest bardzo odżywczy, idealnie sprawdza się u mnie w chłodne i suche miesiące. Lubię go za kremową konsystencję i delikatny miodowo-migdałowy zapach, poza tym świetnie się wchłania. Małe opakowanie noszę w torebce, duże mam zawsze pod ręką w domu. 

Kiedy kończy się lato, częściej biorę długie ciepłe kąpiele.  Zabieram wówczas do łazienki zapachową świecę i ulubioną muzykę. To czas tylko dla mnie. Bardzo lubię naturalne kule do kąpieli z Ministerstwa Dobrego Mydła, szczególnie różę oraz mleko-miód-owies. Po takiej kąpieli nie muszę już nakładać balsamu do ciała, skóra jest doskonale nawilżona i taki efekt utrzymuje się przez wiele godzin. Natomiast po długim i ciężkim dniu, kiedy czuję, że potrzebuję detoksu i oczyszczenia, dodaję do kąpieli sól morską. 

Przynajmniej raz w tygodniu staram się używać peelingu do ciała. Do tej pory moim faworytem był peeling śliwkowy z Ministerstwa Dobrego Mydła, ale słyszałam też wiele dobrego o peelingach Mokosh czy Iossi. Tej jesieni chciałabym spróbować czegoś nowego.

Co zmienia się w Twojej kuchni we wrześniu?

Asia: Obowiązkowo ciepłe posiłki – zupy i curry warzywne. Pojawia się dużo dyni w naszej kuchni, w rożnej postaci. Kupujemy pomidory i paprykę i robimy zapas leczo do słoików, na czarną godzinę 🙂  Na śniadanie we wrześniu nie ma nic lepszego niż świeża figa z twarogiem. I na targu mogę kupić śliwki! Czekam na nie cały rok.

Ewa: Wrzesień to dla mnie koniec lata. Świeżo wyciskane soki pomarańczowe zastępuję ciepłą wodą z miodem i cytryną, do której w zależności od nastroju dodaję imbir, goździki, cynamon, kardamon lub rozmaryn. Lubię też napary ziołowe z melisy i mięty. Sałatki ze świeżych warzyw wprawdzie zostają w menu, ale pojawia się dużo ogrzewających potraw, wśród których królują zupy i kasze z duszonymi lub pieczonymi warzywami i owocami. We wrześniu jemy dużo jabłek, zrywamy ostatnie maliny w ogrodzie, robimy powidła ze śliwek.

Ulubione zajęcia we wrześniu?

Asia: U mnie wrzesień to często miesiąc dużych zmian, ważnych decyzji. Mam wrażenie, że po lecie jestem na tyle wypoczęta i pełna energii, że mam ogromny zapał do nowych projektów i przedsięwzięć. Zazwyczaj to pracowity miesiąc, w którym próbuję na nowo odnaleźć się w powakacyjnej rzeczywistości.

Lubię wrześniowe spacery. Bardzo! Nie jestem fanką upałów, więc jeśli we wrześniu pogoda dopisuje to idealny czas na spacerowanie.

Ewa: We wrześniu wpadam w wir planowania – obok planu zajęć na nadchodzący semestr, organizuję już nasze ferie zimowe, wyjazd na narty, wszelkie wolne jesienno-zimowe weekendy i święta. Bardzo to lubię.

Znalazłaś czas na podróżowanie we wrześniu?

Asia: Tak, byliśmy kilka dni nad morzem. W sumie to taka nasza tradycja, że odwiedzamy morze po sezonie. Byliśmy w Trójmieście i Dębkach. Trudno w to uwierzyć, ale mieliśmy najpiękniejsza pogodę w Polsce. Jednego dnia siedzieliśmy na plaży w krótkich rękawkach.

Ewa: Niestety, nie udało mi się wyjechać z Warszawy nawet na weekend, czego bardzo żałuję. W czasach „przed szkołą” to był nasz ulubiony miesiąc wakacyjny. Podróżowanie poza sezonem to coś, za czym bardzo bardzo tęsknię. Ale może w październiku uda nam się wygospodarować weekend off – pracuję nad tym!

Właśnie zaczął się październik, to dobra wiadomość dla Ciebie?

Asia: Dużo pracy przede mną. Trochę mi smutno, jak pomyślę, że będzie coraz zimniej i dzień coraz krótszy. W tym roku obiecałam sobie, że wrócę do jazdy na snowboardzie. Chcę, żeby nasze dzieci też zaczęły się uczyć. Myślę, że wrzesień to dobry czas, żeby zaplanować taki zimowy wyjazd.

Ewa: Zdecydowanie! Wrzesień wniósł wiele nowego, ale był też bardzo wyczerpujący. Początek roku szkolnego przy trójce dzieci to prawdziwe wyzwanie. Z końcem września czuję, że wszystko osiąga stan równowagi – plany lekcji i dodatkowych zajęć po wielu poprawkach przyjmują ostateczny kształt. Poza tym czuję, że to będzie bardzo dobry październik 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *