Biała – zjedz i wypij

Wracamy do Warszawy po tygodniu spędzonym na Śląsku. Zapowiada się ciepły, letni weekend. Plan jest prosty – spotkanie z przyjaciółmi. Mamy dzieci, więc wybór miejsca, gdzie możemy zjeść i spokojnie porozmawiać, posiedzieć przy lampce prosecco czy filiżance kawy do łatwych nie należy. Znam kilka takich miejsc, które sprawdzają się w tej sytuacji. Jednym z nich jest Biała – zjedz i wypij na Saskiej Kępie.

Modernizm i szacunek do architektury

Ja, miłośniczka przedwojennej architektury, modernizmu i Le Corbusiera nie mogłabym pominąć tego miejsca na mapie Warszawy. Biała Willa z lat 30-tych została zaprojektowana przez Lucjana Korngolda i Piotra Lubińskiego. Uwielbiam nieruchomości z historią i cieszy mnie, że są ludzie, którzy potrafią dostrzec w nich potencjał i z poszanowaniem architektury nadać im drugie życie. Początkowo Biała Willa była domem rodziny Łepkowskich, w latach 1990-2005 była siedzibą Ambasady Francuskiej, dwa lata temu została wystawiona na sprzedaż. Nowym właścicielem jest Grupa Warszawa. Jak dobrze, że budynek trafił w ich ręce! Grupa Warszawa jak nikt inny potrafi wydobyć piękno zapomnianej architektury i przyciągnąć tłumy. Warszawa Powiśle, Szarotka w Forcie Mokotów czy niedawno zamknięty klub Syreni Śpiew (z powodu braku możliwości przedłużenia umowy najmu) są tego dowodem.

Ogród w mieście

Biała – zjedz i wypij zawdzięcza swoją unikatowość nie tylko architekturze, ale również lokalizacji, u zbiegu ulic Francuskiej i Zwycięzców na warszawskiej Saskiej Kępie oraz sporemu ogrodowi, który w tak prestiżowej lokalizacji jest rzadkością. My ogród lubimy najbardziej. Jeśli żyjesz w dużym mieście, mieszkasz w bloku czy kamienicy to komfort jaki daje takie miejsce, szczególnie latem jest nieoceniony. Ogród jest świetną przestrzenią dla pełnych energii dzieci, a jego rozmiar sprawia, że dzieci nie zakłócają spokoju innym gościom znajdującym się w restauracji.

Zachwycające wnętrza

Wnętrze jest wykończone z dbałością o każdy detal. Przeszklenia, które powstały na frontowej ścianie willi dają dużo światła, a zimą pozwolą czuć się jak w ogrodzie zimowym. Dużo zieleni, drewna, meble nawiązujące do lat 30-tych nadają temu miejscu prawdziwości i elegancji.

Mocno trzymam kciuki za Grupę Warszawę, bo ich poczucie estetyki i determinacja w wydobywaniu pierwotnego piękna budynków i wnętrz, w które inwestują jest godna podziwu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *